Wisłocki zwraca też uwagę na straty, z jakimi klub przystępował do sezonu 2019/20. Tłumaczy, że przed startem rozgrywek zaległości sięgały 600 tys. zł. Na tę kwotę składały się zadłużenie kobiecej sekcji koszykówki czy koszty sporu z byłą zawodniczką klubu Dominiką Owczarzak.

Gruzińskie wzmocnienie Wisły Wisła poinformowała o pozyskaniu reprezentanta Gruzji Giorgio Citaiszwiliego. 21-letni zawodnik podpisał z Białą Gwiazdą umowę do 30 czerwca 2022 roku. W ostatnim czasie Citaiszwili występował... Tomasz Pasieczny zwolniony Tomasz Pasieczny nie jest już dyrektorem sportowym Wisły Kraków. Klub oficjalnie poinformował w piątek o zakończeniu współpracy. "Tomasz Pasieczny przestał pełnić obowiązki Dyrektora Sportowego Wisły... Wisła Kraków zaprezentowała nowego trenera Wisła Kraków poinformowała, że nowym trenerem pierwszej drużyny został Jerzy Brzęczek. 50-latek z 13-krotnymi mistrzami Polski związał się umową do końca sezonu z opcją...

Utworzony 1906 Adres ul. Reymonta 22 30-059 Kraków Kraj Polska Telefon +48 (12) 630 7600 Fax +48 (12) 630 7691 E-mail sekretariat@wisla.krakow.pl Źródło: TS Wisła Data publikacji: 18 maja 2018 Wisła Kraków SA ,Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków oraz SKWK mają przyjemność zaprosić najmłodszych kibiców Białej Gwiazdy dnia 27 maja, w godzinach 10:00-15:00 na wyjątkowy „Dzień Dziecka”, który odbędzie się na parkingu przed Stadionem Miejskim im. Henryka Reymana od strony ulicy Reymonta. Specjalnie dla naszych młodych Kibiców przygotowaliśmy morze atrakcji. Wśród nich znajdą się choćby: Kąciki sportowe: przygotowane przez sekcje TS Wisła strefy gdzie każdy kibic, bez względu na wiek będzie mógł spróbować swoich sił w różnych dyscyplinach sportowych; Wiślackie gry i konkursy z nagrodami; „Chodź pomaluj mój świat” czyli malowanie twarzy oraz zabawy z udziałem animatorów z sektora rodzinnego; Strefa rozrywki pełna dobrej zabawy na dmuchańcach i trampolinach; Kącik militarny- prezentacja sprzętu indywidualnego i pojazdów wojskowych; Strefa chillout – dla wiślaków, tych małych i tych dużych; Strefa słodkości – napoje i przekąski od Frugo; Grill. Wszystkich małych i dużych kibiców Wisły zachęcamy do udziału w tym szczególnym wydarzeniu! Lista atrakcji będzie się jeszcze powiększała! BP Wisły Kraków SA „Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego” Dzień Dziecka w SP2 Czarne. Miasta Wisła z siedzibą w Wiśle, Plac Bogumiła Hoffa 3, tel. +48 33 8552425, fax +48 33 8552995, email: um@wisla.pl. - Jeśli porównać moją obecną pracę do poprzedniej, to można powiedzieć, że dzisiaj jestem takim kierownikiem produkcji w telewizji. Wszystkie sprawy organizacyjne przechodzą przez nasze ręce. Nasze, czyli kierowników drużyn, bo w każdym klubie wygląda to dość podobnie - mówi Jarosław Krzoska kierownik drużyny Wisły Kraków, a wcześniej dziennikarz Wiosną rozpoczął pan czwartą setkę meczów na ławce Wisły Kraków w roli kierownika drużyny. Wcześniej był pan rzecznikiem prasowym klubu, dziennikarzem sportowym. Skąd w ogóle wzięło się zainteresowanie sportem w pańskim życiu?- Wszystko zaczęło się w pierwszej połowie lat 80-tych. Moim sąsiadem był Lesław Kędryna, trener siatkarek Wisły. Kiedyś zaczepił mnie w windzie i zapytał, czy nie miałbym ochoty pobawić się w koszykówkę. Zwrócił uwagę na mój wzrost. Pomyślałem, dlaczego nie? Wisła przez osobę trenera Kędryny była naturalnym wyborem. Trafiłem do trenera Jana Długosza, który wychował wiele pokoleń koszykarskich. Z nim trochę potrenowałem, pojechałem na jeden, drugi obóz i tak przez ponad trzy lata bawiłem się w koszykówkę. Nigdy nie doszedłem do jakiegoś wielkiego poziomu, skończyłem grę na juniorach. Podobały mi się treningi, lubiłem zmęczenie. Sprawiało mi to dużą frajdę. Sport pojawił się wtedy w moim życiu i tak już Dziennikarstwo sportowe było tego konsekwencją?- Można tak powiedzieć, bo praktycznie zaraz po szkole średniej trafiłem w 1991 roku do Radia Kraków. Na początku bez jakiegoś wielkiego ciśnienia, że muszę odnaleźć się w tym zawodzie, ale szybko połknąłem bakcyla. Trafiłem na świetnego mistrza, Tadeusza Kwaśniaka, który szefował wtedy w Radiu Kraków redakcji sportowej. A że potrzebna była pomocna ręka, ktoś kto będzie dzwonił i zbierał wyniki z IV ligi, to zacząłem współpracę. To wyglądało wtedy oczywiście zupełnie inaczej niż obecnie. Na początku lat 90-tych nie było internetu, komórek, więc było to zadanie dość karkołomne. Trzeba było dzwonić np. do sołtysa, żeby dowiedzieć się, jaki był wynik Victorii Witowice Dzisiaj czuje się pan bardziej dziennikarzem, czy człowiekiem Wisły, w której pracował pan w wielu rolach?- To dziennikarstwo wciąż we mnie jest. Tego nie da się zupełnie odrzucić, jeśli w tym zawodzie pracowało się przez ponad 20 lat w różnych miejscach. Ja miałem okazję pracować w radiu, w kilku stacjach telewizyjnych, pisałem też do gazet. Śmieję się natomiast, że dzisiaj nie muszę już wiedzieć czegoś pierwszy, nie muszę gonić za Prowadzi pan statystyki, czy więcej meczów pan skomentował w radiu i telewizji od tych spędzonych na ławce Wisły?- Statystyk nie prowadzę, ale myślę, że mimo wszystko wciąż tych wydarzeń skomentowanych jest więcej. W Wiśle przypada jeden, czasami dwa mecze na tydzień. Przez dziewięć lat tych ligowych uzbierało się 300 z Jedno i drugie wyzwala zapewne adrenalinę. Gdzie emocje są większe - na ławce podczas meczu, czy jednak za mikrofonem?- To są dwie różne sprawy, choć rzeczywiście jest tak, że wiążą się z adrenaliną. To jest jednak różny rodzaj stresu. Gdy przychodziło mi komentować mecz, to denerwowałem się do pierwszego, wypowiedzianego słowa. Gdy już zaczynałem komentarz, to nie było czasu na rozmyślania, trzeba to było zrobić jak najlepiej człowiek umiał. Trochę to chyba można porównać do sportowców, którzy odczuwają stres przed meczem, a po pierwszym gwizdku po prostu robią swoje, zaczynają działać automatyzmy. W pracy kierownika nerwy są zbliżone do tego, co przeżywają kibice. Nie działam, jak trenerzy, którzy muszą analizować na bieżąco to, co dzieje się na boisku, co można zmienić, poprawić. Ja jestem na ławce, ale moją główną rolą jest reagować na polecenia trenera, czyli np. wypisać Przyszedł w pańskim życiu moment, gdy przeszedł pan na drugą stronę barykady i z dziennikarza stał się rzecznikiem prasowym. Długo bił się pan z myślami, czy przyjąć ofertę ówczesnego prezesa Wisły Bogdana Basałaja?- Nie, ponieważ w tamtym okresie, w grudniu 2001 roku byłem bez pracy. Rozpadła się Wizja Sport, a oferta z Wisły była pierwszą, jaką otrzymałem. Doszedłem do wniosku, że to może być ciekawe doświadczenie, żeby poznać, jak to wszystko wygląda od środka w klubie, który był wtedy mocno na topie. Trafiłem na czas gdy trenerem był Franciszek Smuda, ale to potrwało kilka miesięcy, a później przyszedł już Henryk Kasperczak i rozpoczęły się wielkie sukcesy Wisły, przy których miałem przyjemność być Do zawodu dziennikarza jednak pan wrócił, bo z Wisły pana zwolniono. - Powiedziałem kiedyś prezesowi Bogusławowi Cupiałowi, że jego decyzja o tym, żeby mnie z Wisły zwolnić, była czymś najlepszym, co mogło mi się przydarzyć… Znalazłem swoje miejsce w TVP Kraków, potem powstało TVP Sport, gdzie pracowałem dzięki Robertowi Korzeniowskiemu i Włodkowi Szaranowiczowi. To skutkowało tym, że miałem okazję komentować podczas igrzysk olimpijskich, zarówno letnich, jak i zimowych. Byłem w Pekinie w 2008 roku i w Vancouver dwa lata później. To były największe przygody mojego życia. Szczególnie Pekin, bo jednak letnie igrzyska są A za co został pan wtedy z Wisły zwolniony?- Za nic… Zadzwonił do mnie Janusz Basałaj, który był wówczas prezesem i powiedział mi, że taka jest koncepcja, żeby zmienić rzecznika prasowego. Pierwotnie miałem zostać i pomagać w biurze prasowym, ale ostatecznie w 2005 roku się rozstaliśmy. W ten sposób przez pięć lat miałem okazję popracować w TVP, co było świetnym okresem w moim życiu, bo też trafiłem na znakomitych ludzi. Najpierw trafiłem do krakowskiego ośrodka. Dzięki Bogusławowi Nowakowi, który był dyrektorem i zaproponował pracę ze Andrzejem Szelągiem, Andrzejem Augustynkiem i Maćkiem Starowiczem. Bardzo mi to pochlebiało, bo Andrzeja Szeląga bardzo ceniłem jako świetnego dziennikarza. Nasze spotkania bardzo dużo mi dały w dalszej pracy. To był okres, gdy na antenie regionalnej było miejsce na dużo sportu. Łączyłem to z pracą w TVP Sport i komentowaniem tych wielkich imprez, o których mówiłem I tak doszliśmy do pańskiego powrotu do Wisły, ale już nie do biura prasowego, a na ławkę w roli kierownika drużyny. I o tę pracę pana chciałem zapytać, bo w takiej obiegowej opinii jesteście ludźmi od wypisywania składów, zmian, liczenia kartek, a przecież dzisiaj ta praca ma znacznie szerszy wymiar i można chyba określić was jako kierowników organizujących życie Jeśli porównać moją obecną pracę do poprzedniej, to można powiedzieć, że dzisiaj jestem takim kierownikiem produkcji w telewizji. Wszystkie sprawy organizacyjne przechodzą przez nasze ręce. Nasze, czyli kierowników drużyn, bo w każdym klubie wygląda to dość podobnie. Mecz jest taką - jak mawia klasyk - truskawką na torcie. Natomiast wszystko to, co najważniejsze, dzieje się w tygodniu. Ogniw, które trzeba ze sobą poskładać jest naprawdę dużo. W dużym uproszczeniu trzeba uzgodnić trasę przejazdu na mecz, załatwić hotel, menu. W punktach trzeba rozpisać, jak taki pobyt na wyjeździe ma wyglądać. To jest mnóstwo drobiazgów, które później składają się w większą całość. Moją rolą jest dopilnowanie wszystkiego, żeby trenerzy i piłkarze mogli skoncentrować się tylko na samym Dla kibiców mecz zaczyna się przeważnie na stadionie, a dla pana?- Dni meczowe zarówno u siebie, jak i na wyjeździe są bardzo podobne. W Krakowie spotykamy się najczęściej na stadionie, piłkarze mają odprawę i jedziemy do hotelu. Tam jest obiad, czas na odpoczynek dla zespołu, a ja muszę przygotować trochę dokumentów. Później jedziemy na stadion, gdzie jest spotkanie z delegatem, sędziami. Na wyjeździe mecz wygląda podobnie, tyle że trwa to dłużej, bo przyjeżdżamy najczęściej dzień przed spotkaniem. Wisła Kraków. TOP 25 transferów w historii „Białej Gwiazdy” - Patrzy pan czasem na mecze trochę z innej perspektywy, bo zna pan tych ludzi i wie pan np., że jeden czy drugi piłkarz gra słabiej, bo miał problemy w tygodniu poprzedzającym grę?- Zdarzają się takie sytuacje. To dotyczy też trenerów, którzy muszą czasami z najróżniejszych powodów zmieniać coś, nad czym pracowali przez cały tydzień. Zdarzało mi się, że przepisywałem protokół meczowy już w autokarze, jadącym na stadion, bo taka była konieczność, bo ktoś zgłosił niedyspozycję. W minionym sezonie mieliśmy też sytuację w Gdyni, gdy z powodów rodzinnych trzeba było na szybko odsyłać jednego z piłkarzy do domu. Kibice czasami rzeczywiście nie wszystko wiedzą, ale to nie jest zarzut pod adresem fanów. Kibic ma prawo oczekiwać, że ktoś kto wychodzi na boisko biega, walczy i daje z siebie wszystko. Czasami tylko warto pamiętać, że zawodnicy to też są ludzie, mają prawo do słabszego momentu, a proszę mi wierzyć, że wiele jest takich chwil, gdy zawodnik gra z kontuzją, z bólem, zaciska zęby, bo chce pomóc drużynie. Mówię o tym, bo sam się złapałem na tym, że kiedy komentowałem mecze, to nie zawsze rozumiałem to, że zawodnik może grać słabiej z najróżniejszych przyczyn. Podobna jest sprawa z sędziami. Na początku mojej pracy w roli kierownika zdarzało mi się z arbitrami czasem mocno drzeć koty. Zdarzyło się, że wylądowałem nawet na trybunach. Teraz staram się podchodzić ze zrozumieniem do ich pracy i tego, że też mają prawo czasami popełnić błąd, co nie znaczy, że ich Jest pan dla piłkarzy, szczególnie tych nowych trochę jak opiekun, który ułatwia im wejście do klubu, załatwienie mieszkania, sprawy w banku, szkołę dla dzieci?- Trochę tak, ale duża jest też rola wielu osób w klubie. To nie jest tak, że jestem jedyną osobą na froncie. Mam bardzo dużą pomoc ze strony pracowników Wisły. Można powiedzieć, że jestem pierwszym ogniwem w tym wszystkim. Załatwiam np. hotel, gdzie taki nowy zawodnik trafia na początku. Później już jest sporo wspólnej pracy. A sami zawodnicy potrzebują w szatni jednego, dwóch dni, żeby znaleźć bratnią duszę, która później pomoże im w Liczył pan, z iloma trenerami pan współpracował?- Przeżyłem przez te dziewięć lat siedemnaście zmian trenerów, choć niektórzy pracowali po dwa Z kim pracowało się najtrudniej?- Zdecydowanie z Hiszpanami! Zarówno z Kiko Ramirezem jak i Joanem Carrillo. To była inna mentalność, inne spojrzenie na wiele spraw i inne charaktery. Carrillo był bardzo wybuchowy w wielu momentach. Trudność tej współpracy polegała np. na tym, że coś uzgadnialiśmy, wszystko było dobrze, a na końcu okazywało się, że jednak chciał czegoś dokładnie odwrotnego od wcześniejszych ustaleń, co kończyło się awanturą. Bywały ciężkie chwile, ale jakoś to przeżyliśmy…- A ci, z którymi współpracowało się najlepiej?- Jeśli popatrzeć od tyłu, to bardzo dobrze współpracuje mi się z Maćkiem Stolarczykiem. Nie dlatego, że jest aktualnie trenerem i chcę mu teraz kadzić, tylko tak naprawdę jest. I to mimo tego, że Maciek ma głowę nabitą pomysłami i potrafi ich mieć sto na godzinę. Ale to nie są pomysły wzięte z sufitu, czy z kosmosu, tylko takie, które da się przeprowadzić, załatwić. Złego słowa na niego nie mogę powiedzieć. Bardzo dobrze pracowało mi się również z Franciszkiem Smudą, Michałem Probierzem. Bardzo wysoko cenię sobie współpracę z Kaziem Moskalem, Robertem Są chwile z tej pracy, które szczególnie utkwiły panu w pamięci?- Do dzisiaj mam przed oczami obraz naszej szatni po meczu z APOEL-em w Nikozji. Widzę Maora Meliksona, który siedzi w kącie z koszulką na głowie i płacze. Pamiętam też jednak te milsze chwile. Jak choćby naszą szatnię po meczu z Twente w Krakowie, gdy awansowaliśmy do wiosennych meczów w Lidze Europy. Miło wspominam świętowanie mistrzostwa Polski. Widoku z Sukiennic na Rynek Główny wypełniony po brzegi kibicami Wisły nie da się zapomnieć. Były przez te lata momenty lepsze i gorsze, ale w pamięci zapadają przede wszystkim te chwile, które wywołują emocje. Choćby nawet pojedyncze mecze, jak ten mój 300. z Legią. Jeśli z takim rywalem wygrywa się 4:0 to jest wyjątkowa chwila. Mnie takie dwa mecze się przydarzyły, bo ten ostatni, ale również ten z 2010 Praca kierownika drużyny jest czasochłonna. Jak podchodzi do tego pańska rodzina?- A praca dziennikarza sportowego jest inna? Moja żona się śmieje, że dla niej praktycznie nic się nie zmieniło. Tak, jak nie było mnie w weekendy w domu w czasach pracy dziennikarskiej, tak samo nie ma mnie teraz. Obecnie nawet jest trochę lepiej niż za czasów dziennikarskich. Gdy pracowałem w Wizji Sport, studio było pod Londynem i bywało, że wyjeżdżałem do Anglii na dwa, trzy tygodnie. Dzięki Bogu trafiłem na odpowiednią kobietę, która wiedziała, w co się pakuje. Gdy się poznaliśmy, zaczynałem swoją pracę w radiu i doskonale wiedziała, że w weekendy to mnie raczej nie będzie w domu. Wiedziała, że sporo uroczystości rodzinnych musi zaczynać beze mnie, bo albo dojadę później, albo będzie musiała w nich uczestniczyć Te najtrudniejsze momenty pracy w Wiśle to wydarzenia, które miały miejsce po koniec minionego i na początku obecnego roku?- Końcówka minionego roku to było zwieńczenie... Problemy z regularnością wypłat pensji zaczęły się w Wiśle tak naprawdę w marcu 2012 roku. Wówczas była jednak gwarancja, że jak nie dostaniemy pensji przez miesiąc, dwa, to dostaniemy później więcej. Było zatem tylko kwestią nauczenia się, żeby odpowiednio gospodarować pieniędzmi. Gdy Tele-Fonika oddawała klub w niegodne ręce, to wypłaciła prawie wszystko. Zostały tylko zaległości w premiach. Co z tego jednak, skoro pan Meresiński już płacić nie miał zamiaru, więc pojawiły się dwumiesięczne zaległości. Gdy klub przejął TS, to też miał nieco związane ręce. Próbowano jakoś ratować sytuację, ale udawało się to tylko do pewnego momentu. Ostatnie sześć miesięcy 2018 roku to był już koszmar. Zaczęło się kombinowanie od kogo jeszcze można pożyczyć pieniądze, żeby w miarę normalnie Pewnie dla ludzi w klubie była to podwójnie trudna sytuacja, bo wiadomo, że większość osób nie traktuje Wisły jako normalnej pracy. Dochodził czynnik emocjonalny, gdy nie było pewne czy klub Tak, ale właśnie dzięki temu było cały czas wokół klubu i w nim samym wiele osób, które starały się pomagać. Nie mogę powiedzieć, że zostałem z tymi problemami sam ze sobą. Wszyscy trzymaliśmy się razem, nie poddawaliśmy się. Fakt, że w Wiśle jest taki sztab, jaki jest, miał ogromne Wróćmy do przyjemniejszych spraw. Jak wyglądają pańskie relacje z innymi kierownikami drużyn w ekstraklasie?- Jako kierownicy żyjemy dobrze ze sobą. To jest grupa, która wzajemnie się wspiera. Mamy grupę na WhatsApp, na której prowadzimy korespondencję, wymieniamy się doświadczeniami. Ktoś podpowie, gdzie jest dobry hotel do wynajęcia przed meczem, ktoś inny poda numer do pizzerii, żeby zamówić ją dla zawodników po zakończeniu spotkania. Niby drobiazgi, ale ułatwiają życie. Ta grupa kierowników rozrasta się zresztą, bo ktoś spada, ktoś awansuje. Od paru miesięcy jest zresztą kolejna grupa, która funkcjonuje i obejmuje kierowników z ekstraklasy, I i II ligi. Tam dopiero jest wymiana informacji. Ustalane są nawet na niej Spotykacie się tylko przy okazji meczów?- Do takiego większego spotkania prawie wszystkich kierowników doszło do tej pory jeden raz. Na szesnaście drużyn, było nas dwunastu. Od razu dodam, że nie spotkaliśmy się po to, żeby sobie pogadać o niczym, ale żeby wskazać rzeczy, które nas bolą, które można poprawić, usprawnić. I parę spraw udało się przeprowadzić w kontaktach choćby z Ekstraklasą, PZPN-em. Jest jeszcze jednak parę rzeczy do zrobienia i planujemy kolejne takie To wy, kierownicy ustalacie np., w jakich kolorach strojów zagrają drużyny?- To odbywa się na zasadzie zdrowego rozsądku. Wiadomo, że nikt nie przyjedzie do Krakowa z czerwonym kompletem. Parę dni przed meczem kontaktujemy się między sobą i ustalamy szczegóły. Po tylu latach pracy człowiek już wie, w jakich kto strojach gra u siebie, choć warto to zawsze doprecyzować, bo zdarzają się zmiany. Chodzi o to, żeby sobie ułatwić pracę, sędziom, żeby kontrast był największy. Zdarzają się jednak w tej kwestii sytuacje, o których nie wiedzą ani kibice, ani dziennikarze. Chodzi mi o nasze mecze derbowe. Przez kilka takich spotkań staraliśmy się grać każdy w swoich podstawowych strojach, czyli my na czerwono, Cracovia w pasy. Zmieniło się to nie dlatego, że ktoś nie szanuje tradycji. O zmianę poprosili… piłkarze. Argumentowali to w ten sposób, że łatwiej jest im grać, jeśli kontrast między koszulkami jest większy. Zawodnik, gdy patrzy czasami pod kątem, widzi jedynie skrawek koszulki i nie do końca może wiedzieć, czy to jest tylko fragment czerwonego pasa, czy koszulki kolegi. A na reakcję jest ułamek sekundy. Przed meczem na Cracovii w 2018 roku przyszli do mnie zawodnicy z rady drużyny i poprosili, żeby przygotować im niebieski komplet. Tak Mówimy o przyjemnych stronach współpracy kierowników. A zdarzały się nieprzyjemne sytuacje, jakieś złośliwości, wynikające choćby z animozji międzyklubowych?- Nie, we własnym gronie raczej się wspieramy. Nawet jeśli coś, kiedyś się wydarzyło, to nie pamiętam. Musiały to być zatem jakieś nieistotne drobiazgi. Między nami kierownikami nie ma animozji, współpracujemy dobrze. Ja np. nigdy nie miałem żadnych problemów z Tomkiem Siemieńcem z Cracovii, czy z obecnym kierownikiem „Pasów” Artkiem Bernackim. Współpraca z nimi układała i układa się bardzo dobrze. Tak samo z Konradem Paśniewskim z Legii Warszawa czy Mariuszem Skrzypczakiem z Lecha Kartki pan liczy?- Liczę, choć jest pomoc z Ekstraklasy po każdej kolejce, z której otrzymujemy kompletny wyciąg, taki specjalny raport. To jednak ja w Wiśle odpowiadam za liczenie kartek. Przez te dziewięć lat jeden raz zdarzył mi się ciekawy przypadek, gdy w Poznaniu sędzia mnie gonił już po meczu, już po podpisaniu protokołu, że zapomniał wpisać kartki Sergeiowi Pareice. On dostał wtedy kartkę w ostatnich sekundach meczu i sędziowie o tym pływaczki świata ZDJĘCIAKibice na pierwszym meczu Wisły Kraków [ZDJĘCIA Z TRYBUN]Kadrowe zmiany w Wiśle Kraków przed nowym sezonem [ZDJĘCIA]Hoyo-Kowalski z Wisły Kraków – piłkarz dojrzały od dzieckaKibole dewastują krakowskie elewacje [ZDJĘCIA]Nowa kadra Cracovii, nowe numery piłkarzy Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Szukasz dla siebie lub swojego dziecka oryginalnej i ciekawej formy aktywności fizycznej? Brydżysta Wisły wicemistrzem Polski W rozegranych w ubiegłym tygodniu w Warszawie, Mistrzostwach Polski Par Seniorów w
Już jutro na Świętokrzyskiej wielki mecz, piłkarze KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski podejmą w spotkaniu 1/32 Totolotek Pucharu Polski Wisłę Kraków. Z powodu obostrzeń spowodowanych pandemią koronawirusa spotkanie będzie mogło obejrzeć zaledwie 3647 widzów, w kasach klubu są jednak jeszcze bilety. Początek meczu o godzinie 19:29. Jak informuje Klub Piłkarski KSZO 1929, dla kibiców dostępne będą wszystkie trybuny oraz sektory. Bilety na to spotkanie w cenie 30 zł (normalny) są do nabycia w kasach klubowych przy stadionie w godz. 11-17 w piątek, natomiast w sobotę kasy będą czynne od godziny 17:00, na ten mecz nie będą obowiązywać karnety. Bramy wejściowe otwarte będą od godz. W celu uniknięcia kolejek przed meczem prosimy o wcześniejsze nabywanie biletów. PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+ Mecz odbywa się jako impreza masowa, w związku z tym przy zakupie biletu należy posiadać dokument z numerem PESEL. Bezpłatny wstęp na mecz posiadają dzieci do 12 roku życia oraz osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Należy pobrać z kasy bilet bezpłatny. Przypominamy również że ze spotkania KSZO - Wisła Kraków nie zobaczymy żadnej transmisji telewizyjnej. PK Chcemy, żeby portal był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Kielc i ziemi świętokrzyskiej. Ze względu na sytuację na Ukrainie i emocje, jakie pojawiają się przy tej okazji, zdecydowaliśmy w najbliższym czasie wyciszyć komentarze na naszej stronie. Zachęcamy do dyskusji w mediach społecznościowych. Apelujemy o wzajemny szacunek i zrozumienie. Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt". Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Thursday, 7 December · Puchar Polski. 9:00am. Wisła Kraków vs Stal Rzeszów. Sunday, 10 December · I Liga. 3:40am. Wisła Kraków vs Górnik Łęczna. Polsat Box Go. Saturday, 16 December · I Liga.
Niedziela, 2 czerwca będzie pełna atrakcji dla najmłodszych fanów Wisły Kraków. Młodzi kibice Białej Gwiazdy przygotują oprawę na mecz z Zagłębiem Lubin, będą mogli spróbować sił na ściance wspinaczkowej, pojeździć po torze gokartowym a także wziąć udział w stworzeniu wiślackiego czwartek podopieczni Tomasza Kulawika wygrali w Zabrzu z Górnikiem 1:0. W niedzielę o godzinie 16. rozpocznie się ostatni w sezonie pojedynek krakowskiego zespołu. Z pewnością piłkarze Białej Gwiazdy będą chcieli pożegnać się z kibicami odnosząc które pojawią się w niedzielę, 2 czerwca na terenach TS Wisła będą miały możliwość przygotowania oprawy meczowej, która jeszcze tego samego dnia zostanie zaprezentowana na stadionie. Swoje pokazy będą miały także sekcje Towarzystwa Sportowego, które już teraz przygotowują na ten dzień wyjątkowe więcej, każdy z młodych kibiców będzie mógł również uczestniczyć w tworzeniu wiślackiego graffiti. Dla spragnionych emocji przygotowano także możliwość zmierzenia swoich sił na ściance wspinaczkowej. Pojeździć będzie można również po rozstawionym specjalnie z okazji Dnia Dziecka torze najmłodszych kibiców przygotowane będą natomiast atrakcje w postaci dmuchanych zamków i zjeżdżalni. W programie przewidziane są także gry na konsoli, konkurs plastyczny, konkurs wiedzy o Wiśle Kraków i malowanie czerwca na terenach TS WISŁA spodziewać można się również kilku niespodzianek. Jedną z nich będzie możliwość by zupełnie bezpłatnie zjawić się na ostatnim meczu sezonu. Co więcej, dotyczy to zarówno dzieci jak i ich rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
To tutaj, w tym wyjątkowym miejscu, przeprowadzone zostaną treningi naborowe, po których wybrani zawodnicy zostaną zaproszeni na stałe do treningów w Akademii Piłkarskiej Wisły Kraków. Terminy Dni Otwartych Wisły Kraków (dziewczynki): 24 maja (wtorek) – roczniki 2007 i 2008. 25 maja (środa) – roczniki 2009 i 2010.
W najweselszym dniu w roku czyli 1 czerwca do Wisły zawitał wesoły, kolorowy bus z mnóstwem zabawy i pozytywnej energii z animatorami na pokładzie, którzy odwiedzili wiślańskie doliny z życzeniami dla wszystkich zawitała do:- Jawornika,- Głębiec, - Malinki,- Czarnego,- Centrum Edukacji Ekologicznej,- Centrum. Zabawa była przednia a bawili się także dorośli. Dziękujemy za wspólny, kolorowy i wesoły dzień. Zapraszamy też do udziału w weekendowym wydarzeniu z okazji Dnia Dziecka w sobotę 5 czerwca na Pl. B. Hoffa. Impreza potrwa od 12:00 do 15:00 i mamy nadzieję, że będzie równie wesoło jak 1 czerwca. Wisła Kraków w niedzielę 28 maja o godz. 12.40 podejmie Zagłębie Sosnowiec, ale już w sobotę około godz. 19.30 spotkanie to nabrało całkiem nowego wymiaru.

Piątek, 19 maja 2017 r. Już tradycyjnie na obiektach przy ul. Reymonta 22 zorganizowany zostanie Dzień Dziecka z Wisłą Kraków. Już teraz w dniu 28 maja, w godzinach od 10:00 do 15:00 zapraszamy wszystkich najmłodszych, wraz z opiekunami, na imprezę organizowaną wspólnie przez Wisłę Kraków SA, Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków i Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. Atrakcji nie zabraknie! Na najmłodszych fanów Wisły Kraków i ich rodziców czeka mnóstwo wrażeń. Każdy będzie mógł zwiedzić Stadion im. Henryka Reymana, uczestniczyć w różnorakich grach i zabawach, związanych z każdą sekcją Towarzystwa Sportowego, tj.: judo, koszykówka, szachy, piłka nożna, strzelectwo, szermierka, boks, kickboxing, czy gimnastyka oraz możliwość zabawy w basenie z sekcją pływacką. W planie imprezy najmłodsi znajdą także pokaz ekstremalnej jazdy na motorach, grilla, a także liczne konkursy. Równocześnie w Hali Głównej toczyć się będzie turniej koszykarski, a na Boisku Treningowym Akademii rozegrane zostaną decydujące mecze miniEURO Wisła CUP U-15 - turnieju promującego Młodzieżowe Mistrzostwa Europy do lat 21. 28 maja pierwsza drużyna Wisły Kraków przebywać będzie w Poznaniu, gdzie rozegra mecz ligowy z Lechem, ale każdy dzieciak, który zajrzy na Reymonta 22, otrzyma voucher, który będzie mógł wymienić na darmowy bilet na ostatni mecz sezonu 2016/2017. Ten rozegrany zostanie w niedzielę, 4 czerwca o godzinie 18:00, kiedy to "Biała Gwiazda" podejmować będzie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Ponadto piłkarze, którzy nie pojadą z drużyną do Poznania, w godzinach od 11:00 do 13:00 spotkają się z uczestnikami wydarzenia. Impreza potrwa do godz. 15:00, a dzieci, które zawitają na Reymonta 22 na pewno wyjdą zadowolone! Redakcja Tagi:TS WisłaWisła KrakówKibice Zobacz także: « Czasy, gdy przedstawiciele mediów musieli skupiać się tylko na zaległych pensjach piłkarzy, są już poza nami « Patryk Małecki: - Grając u siebie chcemy narzucić swój styl « Kiko Ramírez przed meczem z Pogonią: - Będziemy walczyć ze względu na szacunek dla tego klubu « Kolejne aukcje charytatywne dla Pana Józefa Piotr Dunin-Suligostowski: - Euroliga to większy prestiż i dlatego postanowiliśmy pozostać w tych rozgrywkach » Odegrać się za niepowodzenia. Wisła zagra z Pogonią » CLJ: Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0-1 » Debiutant sędzią meczu Wisła - Pogoń » Dodaj komentarz: Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?

Wisła Kraków - GKS Tychy 2:1 (Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl) Wisła Kraków wygrała piąty z rzędu mecz w tym roku. Tym razem pokonała GKS Tychy 2:1, a decydującego gola w szóstej minucie doliczonego czasu zdobył Luis Fernandez. Wisła to jedyny zespół w pierwszej lidze, który po czterech meczach w 2023 roku miał komplet
Wszystkim dzieciom,tym małym, średnim i dużymz okazji Dnia Dzieckażyczymy wszystkiego dobrego,samych radosnych chwil,kolorowych dnipełnych słońca i uśmiechu,dziecięcej wiaryw rzeczy każdy dzieńbędzie dla Wasfascynująca przygodąpełną inspirujących wydarzeń. Burmistrza Miasta Wisła - Tomasz Bujok Przewodniczący Rady Miasta Wisła - Janusz Podżorski
\n \n \nwisla krakow dzien dziecka
Najbliższy piątek w Galerii Bronowice to nie lada gratka dla każdego kibica klubu z Reymonta. Już 17 listopada fani i sympatycy spotkają się tu z piłkarzami podczas Dnia z Wisłą Kraków. W ramach wydarzenia zaplanowano liczne dodatkowe atrakcje, takie jak gry piłkarskie, interaktywne konsole i konkurs z nagrodami. Przez cały dzień otwarty będzie również mobilny Official Fanshop.
W piątek w ryj od Górnika Zabrze dostało Zagłębie Lubin. Kolejny dzień z Ekstraklasą zaczął się od oklepu Śląska Wrocław (oklepywał Bruk-Bet), a później Jagiellonia Białystok nie wywiozła żadnych punktów z Gliwic. Niedziela? W Poznaniu niespodzianki nie było – Stal Mielec zagrała może i nieźle, ale i tak przerżnęła z Lechem. Podsumowując – wszystkie kluby, na które Wisła Kraków zerka z nadzieją, że to one zajmą jej miejsce w strefie spadkowej, choć dziś są nad kreską, zagrały w ten weekend dla Białej Gwiazdy. Sęk jednak w tym, że Biała Gwiazda nie do końca potrafiła sama zagrać dla siebie. Wygrana z Wisłą Płock dawałaby komfort zeskoczenia z gorącego krzesła. Nawet jeśli wizja powrotu na nie wciąż pozostawałaby bardzo realna, no to chyba nie trzeba zbyt długo rozwodzić się nad tym, jak cholernie ważna na tym etapie sezonu byłaby przewaga punktowa i psychologiczna nad Zagłębiem Lubin. No ale takie luksusy dla Wisły Kraków wciąż pozostają w sferze marzeń – piłkarze z Płocka nie pozostawili złudzeń graczom imienniczki co do tego, która z Wiseł jest dziś poważniejszym może od tego, że defensywni piłkarze Białej Gwiazdy (wliczając ofensywnych, którzy pracowali w defensywie) po tym, co pokazali, spokojnie mogą zbijać piątki z obrońcami Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław. Podobny, żenująco słaby poziom. Goście z Płocka naprawdę nie musieli atakować z regularnością i polotem, by już w trakcie pierwszej połowy wrzucić gospodarzom trzy gole. Wystarczyło znaleźć się w okolicach szesnastki i skorzystać z hektarów wolnej przestrzeni oraz bardzo luźnej interpretacji słowa „krycie” w wykonaniu podopiecznych byłego selekcjonera. Po 12 minutach było już 2-0, po sztuce walnęli Piotr Tomasik i Łukasz tymi trafieniami Wisła z Krakowa mogła wyrównać, ale Kamiński zbił na słupek strzał Citaiszwilego, później Białą Gwiazdę też stać było na kilka akcji, aż w końcu bramkę zapakował Ring po fajnej wymianie z Saviciem. Przełom? A gdzie tam. Po kwadransie Wisła Płock znów miała dwa gole przewagi i znów można było pytać, dlaczego Sekulski jest w polu karnym sam i z jakiej paki piłka dotarła do niego tak oczywiście zmartwienia walczącej o utrzymanie Wisły, ale patrząc na ten mecz z perspektywy gości (dzisiaj osłabionych, co też warto odnotować), układa się to ciekawie. Największą bolączką klubu z Płocka za kadencji Macieja Bartoszka była gra na wyjazdach. Tymczasem w przypadku Pavola Stano każda dotychczasowa wizyta w innych ekstraklasowych miastach kończy się tak samo:1-0 z Jagiellonią w Białymstoku,2-1 z Pogonią w Szczecinie,4-3 z Wisłą w każdym razem są trzy punkty i całkiem niezła gra. Oczywiście sielankę psuje to, że w zapomnienie odchodzi „twierdza Płock” (trzy punkty w trzech meczach i przeciętna postawa), ale umówmy się – i pięknie nam się wpisuje takie odwrócenie trendów w ekstraklasowy krajobraz, i trudno polemizować z tym, że jakiś progres u Nafciarzy jednak my tu gadu-gadu o generaliach, a trzeba wrócić do meczu, bo jest do czego. Wisła zrobiła wiele, by odrobić starty i nawet udało jej się to zrobić. Po przerwie rozhulała się ofensywa, pomogło wejście Manu i Cisse. Już w 71. minucie było 3-3. Najpierw udało się uzyskać kontakt po kolejnej dobrze centrze Poletanovicia z rożnego, potem bardzo aktywny Citaiszwili rozegrał akcję z Manu, co wykończył widowicho. Obie strony mogły czuć niedosyt, ale też obie skończyłyby ten mecz z nagrodą za jego wszedł Manu, który generalnie dał bardzo fajną zmianę, ale w ostatniej akcji jak wam to powiedzieć…Pomyślał, że jest bramkarzem i wyręczy Kieszka?Oszalał?Kiedy wydawało się, że Wisła z Krakowa zażegnała niebezpieczeństwo w ostatniej akcji meczu, sędziowie wyłapali, że wspomniany Manu wyciągnął wysoko łapę, próbując zablokować strzał i w tę łapę dostał. Absurd, kompletny absurd, jeśli Wisła spadnie, będzie to symbol tej klęski. Bo sędzia po VAR-ze wskazał na wapno, a gola na wagę zwycięstwa strzelił Spektakl wspaniały, ale balibyśmy się to powiedzieć, będąc w pobliżu zaangażowanego kibica Wisły. Bo co im z tego? Dla nich smutne 0-0 byłoby w tej sytuacji dużo lepszym sposobem na spędzenie tego o Wiśle Kraków: Koniec, na jaki nie zasłużył. Dariusz Banasik napisał z Radomiakiem historięLider, derbowy kat, profesjonalista. Flavio wszedł do elitarnego klubu „100”Mosór: Wpadłem w mentalny dołek. W Piaście odzyskałem pewność siebie Najnowsze WeszłoKovacević wypada z kadry na Spartak Trnawa W ostatniej chwili doszło do niespodziewanej zmiany w kadrze Rakowa Częstochowa na mecz ze Spartakiem Trnawa w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy. Nie zobaczymy w niej Vladana Kovacevicia i Igora Sapały. Szczególne emocje wzbudza absencja Bośniaka, który jest łączony z wielomilionowym transferem do Benfiki Lizbona. Uspokajamy – w tej sprawie nic się nie zmieniło i jeżeli 24-letni bramkarz odejdzie, to dopiero po zakończeniu przygody Rakowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Z naszych informacji wynika, że Kovacević […] pozostawił po sobie stajnię Augiasza w Gladbach” Po słabym sezonie, w którym Borussia Moenchengladbach zajęła 10. miejsce, Źrebaki zmieniły trenera, a także wizję na budowę zespołu. Za nią będzie odpowiadał teraz Daniel Farke. O planach i celach Gladbach opowiada nam natomiast Tomasz Urban komentator Bundesligi w Viaplay. Zapraszamy. Sezon 2020/21 Borussia Moenchengladbach występowała w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Wygrywała mecze z Szachtarem Donieck, Interem Mediolan czy remisowała z Realem Madryt. Sezon 2021/22 dopiero 10. miejsce […] Świderski z kolejnym trafieniem w MLS [WIDEO] Karol Świderski zdobył bramkę dla Charlotte FC w czwartkowym spotkaniu MLS z DC United. Jego drużyna pokonała rywali prowadzonych przez Wayne’a Rooneya aż 3:0. Charlotte FC wyszło na prowadzenie już w 13. minucie spotkania. Samobójczym trafieniem popisał się wtedy doświadczony obrońca gości Steven Birnbaum. Kolejne bramki padły dopiero w drugiej połowie spotkania. Najpierw trafił Karol Świderski, który znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie […] Da Rocha kontra Wladimer Dwaliszwili | BRAMA DNIA Zapraszamy na kolejną odsłonę „Bramy dnia” wraz z naszymi partnerami z Gatigo! FREDERIC DA ROCHA VS MONACO ( AS Monaco w sezonie 1999/2000 sięgnęło po mistrzostwo Francji, lecz kolejne rozgrywki ligowe obrońcy tytułu zaczęli od bardzo zimnego prysznica. Przegrali u siebie aż 2:5 z Nantes, dla którego był to – jak się później okazało – pierwszy krok w stronę tytułu. W spotkaniu padło kilka spektakularnych goli, ale my nominujemy bramkę na 2:1 dla […] Liga pragnie uniknąć dołka, Raków chce utrzymać się na fali Jeśli chodzi o pary trzeciej rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy, nie ma najmniejszych wątpliwości – los był dla polskich pucharowiczów łaskawy. Islandzki Vikingur Reykjavik i słowacki Spartak Trnawa to przeciwnicy, z którymi piłkarze Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa po prostu mają obowiązek sobie poradzić. Trzeba zatem napisać wprost – panowie, nie spartolcie tego. Osiągnijcie w dzisiejszych, wyjazdowych spotkaniach takie rezultaty, żeby do rewanżów podchodzić ze spokojem. To naprawdę jest […] wróci do Premier League? Wygląda na to, że nie Memphis Depay, a Pierre-Emerick Aubameyang może opuścić w najbliższym czasie FC Barcelonę. Z informacji przekazywanych przez Fabrizio Romano wynika, że poważnie zainteresowana sprowadzeniem Gabończyka jest Chelsea. The Blues wciąż poszukują wzmocnień przed nowym sezonem Premier League. Jak do tej pory ich uwaga była skupiona głównie na obronie, ale Thomas Tuchel ma także spory problem w ofensywie. Brakuje mu środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia, a w dodatku coraz więcej mówi […] pozostawił po sobie stajnię Augiasza w Gladbach” Po słabym sezonie, w którym Borussia Moenchengladbach zajęła 10. miejsce, Źrebaki zmieniły trenera, a także wizję na budowę zespołu. Za nią będzie odpowiadał teraz Daniel Farke. O planach i celach Gladbach opowiada nam natomiast Tomasz Urban komentator Bundesligi w Viaplay. Zapraszamy. Sezon 2020/21 Borussia Moenchengladbach występowała w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Wygrywała mecze z Szachtarem Donieck, Interem Mediolan czy remisowała z Realem Madryt. Sezon 2021/22 dopiero 10. miejsce […] Da Rocha kontra Wladimer Dwaliszwili | BRAMA DNIA Zapraszamy na kolejną odsłonę „Bramy dnia” wraz z naszymi partnerami z Gatigo! FREDERIC DA ROCHA VS MONACO ( AS Monaco w sezonie 1999/2000 sięgnęło po mistrzostwo Francji, lecz kolejne rozgrywki ligowe obrońcy tytułu zaczęli od bardzo zimnego prysznica. Przegrali u siebie aż 2:5 z Nantes, dla którego był to – jak się później okazało – pierwszy krok w stronę tytułu. W spotkaniu padło kilka spektakularnych goli, ale my nominujemy bramkę na 2:1 dla […] Liga pragnie uniknąć dołka, Raków chce utrzymać się na fali Jeśli chodzi o pary trzeciej rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy, nie ma najmniejszych wątpliwości – los był dla polskich pucharowiczów łaskawy. Islandzki Vikingur Reykjavik i słowacki Spartak Trnawa to przeciwnicy, z którymi piłkarze Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa po prostu mają obowiązek sobie poradzić. Trzeba zatem napisać wprost – panowie, nie spartolcie tego. Osiągnijcie w dzisiejszych, wyjazdowych spotkaniach takie rezultaty, żeby do rewanżów podchodzić ze spokojem. To naprawdę jest […] Gasparik: Raków jest najlepszy w Polsce. Imponuje mi styl Papszuna Czwartkowa prasa to rzecz jasna głównie zapowiedzi meczów polskich klubów w europejskich pucharach. Co jeszcze? Garść wieści ligowych – zarówno z Ekstraklasy, jak i z jej zaplecza. Sport Prezes Górnika Zabrze o transferze Bartosza Nowaka. Z drugiej strony, jest chyba żal, że taki zawodnik odchodzi z Górnika?… – Sprawa wyglądała tak – mieliśmy trzy wyjścia: albo przedłużenie kontraktu, ale tego muszą chcieć dwie strony, a Bartek nie chciał. Druga opcja […] Liga powinien spokojnie wygrać oba mecze ze Spartakiem Trnawa” Piotra Słonkę wszyscy kojarzą z Twittera z jego profilu BuckarooBanzai. Od początku wojny na Ukrainie jest on jednym z najlepszych źródeł informacji na temat całego konfliktu. Przed haniebnym wtargnięciem Rosji na teren Ukrainy był głównie kojarzony jako świetny znawca i specjalista od ukraińskiej piłki. Z równym zacięciem śledzi on także od kilku lat ligę słowacką. Od dawna Piotrek pojawia się na tamtejszych meczach, więc doskonale zna zespół Spartaka Trnawa, z którym Raków już dziś […] rzuca hajs, więc Staśko wyrzuca poglądy do kosza. „Wierna suka swojego pana” Maja Staśko, która w swoim mniemaniu działa na rzecz praw kobiet (a w rzeczywistości kompromituje siebie i ten ruch na każdym kroku), będzie walczyć w High League, czyli freak-fightowej federacji Malika Montany. To ważne, że u Malika Montany, a nie u Kingi Dunin, Małgorzaty Halber, czy innej feministki. Jest to bowiem dowód na to, że – krótko mówiąc – poglądy Staśko to od zawsze zwykłe pierdolenie, które było niezłym sposobem na wybicie się, ale jak można zgarnąć […] Klun.
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/65
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/3
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/34
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/34
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/25
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/41
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/12
  • 2y3mtfjfuk.pages.dev/12
  • wisla krakow dzien dziecka